„Najwięksi przegrani referendum to Komorowski i PO”

0
75
komorowski

komorowskiZnamy już oficjalne wyniki niedzielnego referendum. W głosowaniu wzięło udział jedynie 7,80 proc. uprawnionych, co oznacza, że referendum nie jest wiążące (wówczas frekwencja musiałaby przekroczyć 50 proc.).

W zarządzonym jeszcze przez prezydenta Bronisława Komorowskiego referendum Polacy w zdecydowanej większości (94,51 proc.) opowiedzieli się za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika. Blisko 79 proc. głosujących poparło ideę wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w wyborach do Sejmu. Jedynie 17,37 proc. odpowiedziało na „tak” na pytanie dotyczące utrzymania dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

Politolog Marta Żerkowska – Balas z Uniwersytetu SWPS uważa, że frekwencja w niedzielnym referendum była nawet jak na Polskę zatrważająco niska, a na ten stan rzeczy wpłynęły dwa czynniki:

Wśród niegłosujących z pewnością znajdują się osoby wyalienowane z systemu, które regularnie nie głosują, tłumacząc, że ich głos i tak nic nie zmieni. Należy pamiętać jednak, że w przypadku referendum osoby przeciwne proponowanym w nim zmianom mogły wybrać pomiędzy głosowaniem a absencją. Chęć obniżenia frekwencji i wpłynięcia tym samym na ważność referendum z pewnością zmotywowała część Polaków do niegłosowania. Wskazują na to też wyniki referendum, według których znaczna większość głosujących opowiedziała się za zmianami, a więc w domu zostali Ci, którzy chcieli zachowania status quo – tłumaczy w rozmowie z B2-biznes.pl dr Żerkowska – Balas.

Politolog Uniwersytetu SWPS nie ma wątpliwości kto jest największym przegranym niedzielnego głosowania:

Przegranym z pewnością jest Bronisław Komorowski, który źle odczytał nastroje społeczne (zastosowana przez niego logika – Kukiz mówi głośno o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych – Polacy głosują na Kukiza – Polacy chcą JOW-ów – okazała się zbyt prosta, a wielu Polaków uznało ją za próbę manipulowania nimi przed wyborami) i Platforma Obywatelska, która trochę zbyt pochopnie poparła inicjatywę ówczesnego prezydenta. Niektórzy uważają, że przegranym jest też Paweł Kukiz, który promował ideę jednomandatowych okręgów wyborczych – brak poparcia dla tej inicjatywy świadczy o tym, że zwolennicy wprowadzenia JOW-ów, wcale nie są tak liczni. W mojej opinii JOWy były przede wszystkim hasłem, za którym stał apel o większą responsywność polityków i możliwość ich rozliczania za podejmowane działania czy zaniedbania – twierdzi dr Żerkowska – Balas, według której niska frekwencja w referendum osłabia również argumenty prezydenta Andrzeja Dudy i polityków Prawa i Sprawiedliwości dotyczące braku zgody Senatu na organizację referendum w dniu wyborów parlamentarnych.

Skoro Polacy niechętnie głosowali teraz, to czemu mieliby chętniej iść do urn w październiku? – pyta politolog Uniwersytetu SWPS.

                                                                                                              Autor: Radosław Święcki

Zapraszamy do komentowania

Poprzedni artykułPlatforma anty-Obywatelska
Następny artykułŚrodki na cyfryzację administracji i nauki