
Ożywienie gospodarcze postępuje na Półwyspie Iberyjskim. W ciągu trzech miesięcy bezrobocie spadło z 25,9 proc. na 24,5 proc. Jose Luis Martinez (bank Citi w Madrycie) zauważa, że wyniki są dużo lepsze od wcześniejszych prognoz.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy informuje, że Hiszpania powinna rozwijać się lepiej od całej strefy euro. Obiecujące są prognozy związane z koniunkturą. W 2014 r. PKB Hiszpanii wzrośnie o 1,2 proc., zaś w 2015 r. o 1,6 proc.
Gospodarka strefy euro ma urosnąć o 1,1 proc. w tym roku. Hiszpania nie znajdzie się już w gronie maruderów. Jeszcze pod koniec I kwartału prognozy były niepokojące. Trzeba pamiętać, że Hiszpanie przeżywali poważny kryzys finansowy przez ostatnie cztery lata.
Hiszpański urząd statystyczny przekaże dane z II kwartału 2014 r. w najbliższym czasie. Bank Centralny w Hiszpanii wyliczył, że gospodarka urosła o 0,5 proc. Tak dobrego wzrostu nie było od 2007 r. Mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego mają powody do radości.
Główną przyczyną poprawy koniunktury jest eksport. Odnotowano nawet nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących. Politycy z Madrytu podkreślają, że powróciła konkurencyjność gospodarki. Nie obyło się jednak bez cięć fiskalnych i bolesnych reform.
Niektórzy ekonomiści pozostają pesymistami. Jennifer McKeown (Capital Economics) uważa, że ożywienie gospodarcze w Hiszpanii może być krótkotrwałe. Władze nie mogą zrezygnować z polityki oszczędnościowej, ponieważ deficyt budżetowy przekracza 6 proc. PKB.
Autor: Tomasz Kaczanowski
