Z firmą do raju

0
113
europe-123

europe-123Początek wiosny to czas wzmożonej aktywności związanej z rozliczeniem podatkowym za poprzedni rok. Bynajmniej nie jest to łatwy czas dla wielu przedsiębiorców, którzy muszą przejść przez szereg skomplikowanych regulacji prawnych, żeby poprawnie rozliczyć się z fiskusem. Dodatkowo, wysokość podatków nad Wisłą należy do większych w Europie. Dlatego wobec trudnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, niektórzy przedsiębiorcy rozważają lub zdecydowali się na skorzystanie z oferty tzw. rajów podatkowych.

Rajem podatkowym określamy takie państwo, w którym występuje wyjątkowo atrakcyjny, w porównania do innych państw, system podatkowy. Według nazewnictwa, które stosuje Ministerstwo Finansów, raje podatkowe określane są jako kraje i terytoria stosujące szkodliwą konkurencję podatkową w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych. Dlaczego szkodliwą? Z punktu widzenia resortu finansów decyduje o wszystkim stabilność budżetu państwa. Ucieczka zysków firm do rajów podatkowych to mniejsze wpływy dla państwa, a tym samym większe kłopoty dla ministerstwa w dopięciu budżetu pełnego tzw. wydatków sztywnych, czyli obowiązkowych wydatków z budżetu państwa, których wysokość wynika z ustaw innych niż ustawa budżetowa lub wcześniej podjętych zobowiązań ujętych w ramy prawne.

Nie dziwi więc fakt, że cała strona rządowa jest zainteresowana przeciwdziałaniem odpływowi kapitału z rodzimej ziemi. Z dniem 1 stycznia 2015 roku weszła w życie znowelizowana ustawa dotycząca rajów podatkowych, zawierająca przepisy blokujące wyprowadzanie zysków firm do tychże rajów. W myśl przepisów, dochody kontrolowanych spółek zagranicznych tzw. CFC, w których polska firma posiada min. 25% udziałów, są opodatkowane w Polsce. Jednak przepisy będą wiążące dla firm wówczas, gdy podatek płacony przez nie za granicą będzie niższy od krajowego o co najmniej 25%, oraz gdy firma krajowa nie prowadzi rzeczywistej działalności na terenie raju podatkowego. Odpowiedni wykaz państw stosujących szkodliwą konkurencję w zakresie podatków jest sporządzany przez Ministerstwo Finansów. Aktualna lista zawiera m.in. takie państwa jak: Księstwo Andory, Liechtensteinu, Księstwo Monako (szczególnie upodobali je sobie  celebryci szukający większych korzyści majątkowych), Gibraltar, Hongkong, Barbados, Bahamy i inne. Większość z tych państw tak ukształtowała swój system podatkowy, aby przyciągać zagranicznych inwestorów, licząc w dłuższej perspektywie na ich większe biznesowe zaangażowanie.

Korzystny system podatkowy oparty na zerowym lub niewielkim opodatkowaniu przychodów to nie jedyny element zachęcający firmy. Przenosząc swój biznes do raju podatkowego, można liczyć na anonimowość jako właściciel spółki oraz anonimowość dyrektorów zatrudnianych w firmie. Ponadto przepisy związane z tajemnicą bankową są bardziej rozbudowane niż w Unii Europejskiej. Raje podatkowe mają również przewagę w następujących kwestiach:

Korzyści finansowe:

– brak podatków z tytułu dziedzictwa lub darowizny,

– brak ograniczenia w handlu międzynarodowym,

– brak limitów importu/exportu,

– lokowanie oszczędności poprzez spółkę offshore;

Korzyści prawne:

– ograniczone obowiązki prawne,

– brak wymogu składania zeznań podatkowych.

Jak można zaobserwować, w tym wypadku korzyści dla firm nie są tożsame z korzyściami fiskalnymi strony rządowej. Tym samym pomiędzy państwem a niektórymi przedsiębiorstwami  tworzy się sprzeczność interesów. Z jednej strony  rząd jest zainteresowany większymi wpływami do budżetu, których istotnym źródłem są podatki płacone przez przedsiębiorstwa. Z drugiej strony firmy szukają możliwości redukcji kosztów, na które w dużym stopniu składają się obciążenia podatkowe. O napięciach związanych z problemem rajów podatkowych była mowa w ubiegłym roku w  polskim sejmie. Podczas obrad parlamentu poseł Ryszard Zbrzyzny z Sojuszu Lewicy Demokratycznej przekonywał o dużej skali problemu.  „Mamy tutaj rzeczywiście do czynienia z ogromnym problemem. Pewnie nie jest to tylko problem Polski, ale także innych krajów Unii Europejskiej, śmiem jednak twierdzić, że jeśli chodzi o nasz system podatkowy, jest to szczególnie istotne. Posługując się danymi instytucji OECD, które badały to zjawisko, można stwierdzić, że z istotnym odpływem podatku z systemu naszego i innych krajów europejskich, nie tylko europejskich, wiąże się uciekanie do rajów podatkowych. Z tych badań wynika, że w roku 2010, jeżeli chodzi o Barbados, Bermudy, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, dokonano więcej inwestycji bezpośrednich, łącznie 5,11% globalnych inwestycji niż np. w przypadku Niemiec – 4,77% czy też Japonii – 3,76%. Tak więc już nawet te wskaźniki świadczą o skali problemu, z jakim mamy do czynienia. A czym są inwestycje bezpośrednie? Są to przepływy kapitałowe, środki finansowe, nie ma tu innych kategorii. Tak więc wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi” – powiedział.

    „Przyjmując perspektywę poszczególnych państw, można zauważyć, iż w roku 2010 np. Brytyjskie Wyspy Dziewicze były drugim co do wielkości inwestorem w Chinach – 14%, za Hongkongiem – 4,5% i przed USA – 4%. Natomiast Bermudy widniały jako trzeci największy inwestor w Chile – 10%. Z kolei Mauritius był największym inwestorem w Indiach – 24%. Mógłbym jeszcze przytaczać tutaj podobne statystyki, które potwierdzą tezę, która legła u podstaw potrzeby uszczelnienia naszego systemu podatkowego, nie tylko polskiego, ale również całej Unii Europejskiej. Zresztą w Unii Europejskiej w tym zakresie funkcjonują stosowne dyrektywy i regulacje, niemniej jednak okazuje się, że nie do końca są one skuteczne” – dodał poseł Ryszard Zbrzyzny.

Zwracając uwagę na to, w jaki sposób rządy krajów Unii Europejskiej chcą konkurować z rajami podatkowymi, możemy mieć pewne wątpliwości. Po pierwsze, czy rzeczywiście dobrym rozwiązaniem jest zwiększanie regulacji blokujących swobodę prowadzenia działalności gospodarczej? Po drugie, czy exodus niektórych firm do rajów podatkowych nie powinien być ważnym sygnałem, że trzeba coś zrobić z rodzimym systemem podatkowym, np. zwiększyć kwotę wolną od podatku? Rozwiązań probiznesowych jest wiele, a najlepszym świadectwem są na to udogodnienia oferowane przez raje podatkowe, które w dalszym ciągu budzą skrajne emocje. Należy przypuszczać, że w dobie dużych obciążeń ze strony państw UE, moda na oazy podatkowe wśród niektórych przedsiębiorców szybko nie minie.

 

Źródło: sejm.gov.pl, kancelaria-skarbiec.pl

                                                                                                                                    Autor: Mateusz Wrzosek

                                                                                                                            

Poprzedni artykuł145 mln zł na Program inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu – edycja 2015
Następny artykułTeoria Współczesnego Portfela