,

Wyszliśmy z kąta – premier o wizycie D. Trumpa

Polska prowadzi suwerenną politykę zagraniczną, jesteśmy państwem, które ma światu i Europie do zaprezentowania bardzo wiele – mówiła na antenie Polskiego Radia premier Beata Szydło. W wywiadzie szefowa rządu odnosi się m.in. do braku spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem i milczenia podczas ostatniego kongresu PiS.

Pytana o to dlaczego nie znalazła się w gronie osób, które spotkały się z amerykańskim prezydentem premier podkreślała, że była obecna w trakcie przygotowań i pobytu Donalda Trumpa.

Byłam na placu Krasińskich, oczywiście brałam udział w przygotowaniu, również w przygotowaniu merytorycznym tej wizyty, rozmów pana prezydenta i naszej delegacji. Format wizyty pana prezydenta Donalda Trumpa w Polsce był nieco inny niż w czasie wizyt oficjalnych, kiedy prezydenci Stanów Zjednoczonych spotykali się również z premierami czy na przykład przedstawicielami innych ugrupowań politycznych w Polsce – tłumaczyła Szydło.

Wizyta Trumpa wzmocni polski głos w UE

Zdaniem szefowej rządu wizyta Trumpa wzmacnia polski głos w Unii Europejskiej.

Natomiast, oczywiście, w tej chwili będzie wszystko zależało również od nas, bo sama wizyta pana prezydenta Donalda Trumpa nie rozwiąże wszystkich spraw związanych z naszą pozycją w Unii Europejskiej, tych spraw, które w tej chwili toczą się na agendzie Unii Europejskiej, związanych właśnie z negocjacjami dotyczącymi czy to Brexitu, czy kryzysem migracyjnym, czy negocjowaniem pakietów socjalnych. To jest nasze zadanie – mówiła premier, podkreślając, że „pokazanie światu ma ważnego partnera, ma swój wymiar, również dyplomatyczny”.

Polska prowadzi suwerenną politykę zagraniczną, jesteśmy państwem, które ma światu i Europie do zaprezentowania bardzo wiele. Mamy bardzo wiele walorów, jesteśmy ważnym państwem. I jest w tej chwili taki czas i warto o tym podkreślać, byśmy się po prostu tego nie wstydzili, byśmy wyszli z tego kąta, do którego poprzednia ekipa rządząca próbowała nas postawić i w Unii Europejskiej, i w polityce zagranicznej. My jesteśmy naprawdę dumnym narodem i dumnym państwem i nie mamy się czego wstydzić. Jesteśmy tak samo ważni, jak wszyscy inni nasi partnerzy – dodała.

O milczeniu podczas kongresu PiS

W wywiadzie nawiązano również do sobotniego kongresu Prawa i Sprawiedliwości podczas którego premier, a zarazem wiceszefowa partii nie zabrała głosu. Szydło stwierdziła, że nie zawsze musi wygłaszać wystąpienia, wtedy kiedy dzieje się coś istotnego z punktu widzenia PiS.

To był kongres partyjny, ja byłam rzeczywiście na tym kongresie. Ja przypomnę, że również w ubiegłym roku, kiedy pan prezes Jarosław Kaczyński zwołał kongres, którego właśnie tydzień temu mieliśmy drugą część, była rozmowa przede wszystkim o tym, co nas czeka, podsumowanie pierwszej części rządów Prawa i Sprawiedliwości, teraz była druga część pokazująca to, co chcemy zrobić w przyszłości  (…) rozmawiamy i koncentrujemy się w tym roku, o czym ja przede wszystkim też mówiłam na początku tego roku, na rozwoju i gospodarce, to rzeczą naturalną jest, że minister odpowiedzialny za sprawy gospodarcze i za rozwój przygotował propozycje, które zostały przedstawione na kongresie – tłumaczyła szefowa rządu.

Ocena rządu

Pytana o zapowiedzianą na listopad tego roku ocenę dwuletniej swojego gabinetu, przyznała, że dokona jej również partia tworząca rząd.

Partia, która tworzy rząd, zawsze ma obowiązek sprawowania tej funkcji kontrolnej, taka jest rola partii i polityków, którzy są odpowiedzialni. I tak się też dzieje na co dzień. Ja oceniam również moich ministrów, moich wiceministrów i każdy z nas, każdy, kto jest członkiem rządu, musi pamiętać o tym, że jesteśmy na służbie i jeżeli nie realizujemy tego, do czego się zobowiązaliśmy, to po prostu możemy liczyć się z tym, że trzeba będzie odejść  – podkreślała premier, dodając, że ze spokojem patrzy na przyszłość rządu.

 

Na podstawie: Polskie Radio


Dodaj komentarz