Trudna droga do dobrobytu społecznego

0
95
MH900401567

MH900401567Znacząca większość Polaków w ogóle nie myśli o dobrych inwestycjach, tylko o tym jak przeżyć od pierwszego do pierwszego. Rządy postkomunistyczne skutecznie zahamowały wzrost zamożności społeczeństwa. Należy zgodzić się ze słowami dziennikarza SE Tomasza Walczaka: „Budujemy dobrobyt korporacji, nie obywateli”.

Ofiar nadmiernego fiskalizmu jest sporo (emeryci, przedsiębiorcy, rodziny wielodzietne etc.). Trybunał Konstytucyjny uznał, że obecna kwota wolna od podatku pozostaje niezgodna z Konstytucją. III RP będzie kojarzyła się przede wszystkim z dobrobytem korporacyjnym, a także z ubóstwem zwykłych obywateli.

Rosnące znaczenie agencji pracy tymczasowej, angaże bez poczucia stabilizacji, najemni pracownicy z miernymi wynagrodzeniami, uczciwa konkurencja zaburzona przez specjalne strefy ekonomiczne – oto scheda po rządach PO-PSL.

Zasady sprawiedliwości społecznej funkcjonowały jedynie w teorii. Obóz władzy najwyraźniej zapomniał, że ludzie ubożsi również mogą napędzać naszą gospodarkę. 6500 zł na rok – to granica ubóstwa (dwa razy wyższa od kwoty wolnej od podatku).

Możliwości inwestycyjne Polaków są niestety ograniczone. Możemy odkładać niewielkie kwoty na zwykłe rachunki bankowe lub na konta oszczędnościowe. O poważniejszych działaniach (np. inwestycjach w złoto czy dzieła sztuki) mogą myśleć tylko nieliczni.

Wysokie podatki, daniny publiczne i składki na ZUS idą w parze z teoretyczną polityką społeczną i prorodzinną. Wypada zapytać: gdzie są nasze pieniądze, skoro bankrutują różne państwowe podmioty (Zakład Ubezpieczeń Społecznych, szpitale).  

Trudno samemu gromadzić oszczędności, ponieważ płace netto pozostają na bardzo niskim poziomie. Eksperci zachęcają jednak do odkładania nawet mniejszych kwot (100-300 zł). Wraz ze wzrostem kapitału zwiększa się poczucie bezpieczeństwa. Każdy z nas powinien być przygotowany na nagłą utratę źródła utrzymania.

Badanie Barometr Providenta pokazało, że oszczędności na poziomie 3239 zł już dają poczucie spokoju. Tymczasem aż 55 proc. obywateli RP nie zbudowało zaplecza finansowego. W najgorszej sytuacji znajdują się ludzie młodzi (do 25 roku życia). Tylko 13 proc. tych osób ma wystarczające środki pieniężne.  

 

Masz pytania lub chcesz wyrazić swoje opinie dotyczące dotacji, gospodarki, czy warunków prowadzenia działalności gospodarczej? Zapraszamy do odwiedzenia Strefy Eksperta http://www.b2-biznes.pl/index.php/strefa-eksperta

 

Autor: Tomasz Kaczanowski

Poprzedni artykułPowstanie największa morska farma wiatrowa na świecie
Następny artykułFundusze na energooszczędne budownictwo