
W piątek w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych odbyła się debata oksfordzka „Należy obniżyć wiek emerytalny”. Naprzeciw siebie stanęli studenci Szkoły Głównej Handlowej i Uniwersytetu Gdańskiego.
Na początku debaty jej uczestnicy nie wiedzieli jeszcze czy przyjdzie im bronić tezy o konieczności obniżenia wieku emerytalnego, czy też wyrazić zdanie przeciwne. O tym jakie zajmą stanowisko decydowało losowanie.
Atrakcyjne w formie wydarzenie, okazało się dość przewidywalne w treści. Zarówno jedna jak i druga strona przedstawiała od lat znane argumenty.
I tak przeciwnicy obniżenia wieku emerytalnego (studenci Uniwersytetu Gdańskiego) mówili o kryzysie demograficznym. Jak wskazywano, niedługo na emeryturę zacznie przechodzić pokolenie wyżu demograficznego, a pracować będzie pokolenie niżu, w związku z czym zacznie brakować rąk do pracy, co wpłynie na brak zainteresowania naszym krajem wśród inwestorów. Podkreślano, że za sprawą dłuższej aktywności zawodowej, Polacy będą otrzymywali wyższe emerytury (w wypadku kobiet nawet o 60 proc.). Przypominano również, że podwyższenie w 2012 roku wieku emerytalnego jest stopniowe – mężczyźni zaczną przechodzić na emeryturę w wieku 67 lat w 2020 r., a kobiety dopiero w 2040 r.
Popierający obniżenie wieku emerytalnego studenci SGH tłumaczyli, że Polacy powinni mieć możliwość wyboru, kiedy chcą przejść na emeryturę. Zwracano uwagę, że choć zwiększa się długość życia Polaków, to jak wynika z badań, w zdrowiu żyją 59 lat. Ponadto wcześniejsze odejście na emeryturę osób starszych zwolni miejsca pracy dla ludzi młodych. Odwoływano się również do przykładu Niemiec, gdzie w 2014 r. obniżono podwyższony siedem lat wcześniej wiek emerytalny.
Obecnie na publiczności eksperci byli zgodni, że w trudniejszej sytuacji była drużyna broniąca tezy o konieczności obniżenia wieku emerytalnego. Prof. Marek Góra komentował, że w debacie mieszały się kwestie polityczne i ekonomiczne, a twierdzenia, że wcześniejsza emerytura spowoduje wzrost miejsc pracy dla młodego pokolenia nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Prof. Witold Orłowski podkreślał, że w tego typu debacie należy przebić się z jednym silnym przekazem, tymczasem obie grupy przerzucały się dziesiątkami argumentów.
Debatę wygrali studenci Uniwersytetu Gdańskiego. O ich zwycięstwie przesądziła publiczność.
Autor: Radosław Święcki
