
Polskie firmy najczęściej szukają pracowników poprzez ogłoszenia publikowane na portalach pracy – wynika z raportu agencji rekrutacyjnej Trenkwalder Polska. Drugim najpopularniejszym sposobem dotarcia do kandydatów jest zlecenie rekrutacji wyspecjalizowanym agencjom doradztwa personalnego.
Z przeprowadzonego na potrzeby raportu badania wynika, że blisko 70 proc. firm funkcjonujących w Polsce planuje rekrutację do końca bieżącego roku.
Jak przedsiębiorstwa będą szukały pracowników? Zapewne skorzystają ze sprawdzonych dotąd metod.
Trenkwalder zapytał pracodawców biorących udział w badaniu o to, jakie sposoby pozyskiwania kandydatów były dla nich najbardziej efektywne w zeszłym roku.
Okazuje się, że najczęściej wybieranym źródłem poszukiwania pracowników są wyspecjalizowane portale pracy, z których korzysta 58 proc. dużych, 37 proc. średnich i 36 proc. małych firm.
Drugim najpopularniejszym sposobem dotarcia do kandydatów jest zlecenie rekrutacji wyspecjalizowanym agencjom doradztwa personalnego. Rekrutację firmom zewnętrznym zleca co piąta średnia firma (21 proc.) i co siódme duże przedsiębiorstwo (14 proc.). Wśród małych firm odsetek ten wyniósł 15 proc.
Niski poziom bezrobocia i duża rotacja kadr sprawia, że rekrutacje prowadzone samodzielnie przez firmy stają się coraz bardziej kosztowne i czasochłonne. Najczęściej głównym narzędziem, którym dysponują pracodawcy jest publikacja ogłoszenia w internecie. Te z kolei docierają tylko do osób, które aktywnie poszukują pracy. W efekcie liczba otrzymanych aplikacji może być duża, ale ich poziom dopasowania do potrzeb pracodawcy nie zawsze satysfakcjonujący. Firmy są coraz bardziej świadome tego, że nieudana rekrutacja, to duże koszty, sięgające minimum kilkakrotność miesięcznego wynagrodzenia, a dochodzące nawet do równowartości rocznego wynagrodzenia kandydata. Agencje pracy i doradztwa personalnego dysponują szeregiem narzędzi rekrutacji i weryfikacji kandydatów, obszernymi bazami kandydatów, którzy znają daną branżę i wyrobioną przez lata siecią kontaktów, dzięki czemu łatwiej mogą pozyskać pracownika spełniającego wymagania – komentuje Magdalena Majewska, Dyrektor Regionu w Trenkwalder.
Rośnie popularność rekomendacji
Coraz popularniejszym sposobem dotarcia do kandydatów stają się rekomendacje pracowników. Korzysta z nich 17 proc. dużych, 19 proc. średnich i 10 proc. małych firm w Polsce. Autorzy badania zwracają uwagę, że rekomendacje sprawdziły się już na tyle, że w wielu firmach funkcjonują w postaci ustrukturyzowanych, płatnych programów poleceń. Dla firm to przede wszystkim większa szansa na pozyskanie pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, mniejsze koszty i ryzyko związane chociażby z ich niedopasowaniem do kultury organizacyjnej przedsiębiorstwa.
Rekomendacje na dobre przyjęły się w wielu firmach, jako ważne źródło pozyskiwania kadr. Wiadomo, że dotychczasowi pracownicy nie polecą do swojej firmy osób mało wiarygodnych, z którymi sami nie chcieliby sami pracować lub nie mają pewności, co do ich kompetencji. Jakby nie patrzeć, to oni firmują swoim nazwiskiem kandydatów. Dlatego coraz więcej firm wdraża programy płatnych rekomendacji – mówi Magdalena Majewska.
Płatne programy poleceń pracowniczych najczęściej wdrażane są w dużych i średnich firmach (odpowiednio 15 i 9 proc. wskazań). Z kolei małe firmy częściej stawiają na tworzenie własnych baz kandydatów.
Wzrośnie rola social media
Zaledwie 3 proc. firm jako najbardziej efektywny sposób pozyskiwania kandydatów wskazało media społecznościowe. Autorzy badania nie mają jednak wątpliwości, że znaczenie social media w rekrutacjach będzie rosło.
Na całym świecie profile w serwisie LinkedIn posiada ponad 645 milionów użytkowników. W Polsce, w ciągu ostatnich kilku lat liczba użytkowników bardzo wzrosła. To blisko 3 miliony profili prywatnych i 64 tysięcy firmowych – mówi Marta Adamkiewicz, Senior Relationship Manager na region CEE w LinkedIn.
Twórcy badania podkreślają, że od dłuższego czasu agencje zatrudnienia bardzo aktywnie korzystają z tych kanałów, docierając do najcenniejszych, biernych kandydatów, którzy nie poszukują pracy. Ponadto jest to również powszechnie stosowane przez rekruterów źródło weryfikacji kandydatów – ich prawdomówności, dojrzałości biznesowej i dopasowania do kultury organizacyjnej firmy.
Jeszcze kilka lat temu w mediach społecznościowych, takich jak Linkedin, czy Goldenline poszukiwano głównie specjalistów i menedżerów. Wraz z rosnącą dostępnością urządzeń mobilnych w Polsce, rekrutacje przeniosły się też na Facebooka. Świetnie sprawdzają się tutaj poszukiwania osób z niższymi kwalifikacjami czy studentów, szczególnie do prac dorywczych i pracy tymczasowe – komentuje Katarzyna Misiak, Marketing Manager w Trenkwalder.
Agencje stosują coraz bardziej zaawansowane technologicznie i ściśle stargetowane pod kątem konkretnych odbiorców narzędzia, które podnoszą efektywność rekrutacji. Są to chociażby reklamy dynamiczne, których przygotowanie wymaga odpowiednich umiejętności. Wewnętrzne działy HR zazwyczaj nie mają do nich dostępu, ani możliwości technicznych, stąd mniejsza popularność rekrutacji w mediach społecznościowych deklarowana przez przebadane firmy – dodaje Misiak.
Autorzy badania zaznaczają, że nie ma jednego, najbardziej efektywnego sposobu pozyskania kandydatów do pracy. Metody poszukiwań mogą się znacznie różnić w zależności od typu rekrutacji, poziomu stanowiska pracy, branży czy regionu. Z kolei metoda, która świetnie sprawdza się w jednej lokalizacji, w innej zupełnie nie działa.
