Bankrutują księgarnie

0
76
ksiazka

ksiazkaSzykuje się kolejny ciężki rok dla księgarń. W 2014 r. jedynie 41 proc. obywateli RP przeczytało choć jedną pozycję. Spadają nakłady na nowości, a także maleje znaczenie literatury ambitnej. Spójrzmy na dane Biblioteki Narodowej o odsetku osób czytających z ostatnich lat: 55,5 proc. (2002 r.); 58,2 proc. (2004 r.); 49,7 proc. (2006 r.); 37,8 proc. (2008 r.); 44 proc. (2010 r.); 39,2 proc. (2012 r.); 41,7 proc. (2014 r.).

Eksperci zauważają, że Polska to nadal czytelnicze pustkowie na terenie Unii Europejskiej. 10 mln osób nie ma książek w domu. 6,2 mln Polaków znalazło się poza kulturą pisma. Sprawdzają się po części prognozy kulturoznawców tj. kultura pisma przeistacza się w kulturę audiowizualną.

Księgarnie i wydawnictwa są przygotowane na najgorsze. Biblioteka Analiz podaje, że przychody wydawców w 2014 r. spadły o 7,5 proc. (do 2,48 mld zł). Gdy porównamy ubiegłoroczne dane do roku 2010, sprzedaż spadła o 460 mln zł tj. o 15,7 proc.

Marcin Garliński (Wydawnictwo Muza) mówi, że wprowadzanie literatury ambitnej do sprzedaży jest nieopłacalne. Zaczyna już brakować tłumaczeń ważnych pozycji zagranicznych.

Wzorem dla Polski może być Szwecja. 90 proc. Szwedów przeczytało w 2013 r. choć jedną książkę. Równie dobre wyniki czytelnictwa ma Holandia tj. 86 proc. Polska jak na razie jest na końcu stawki. Rywalizujemy z Rumunią.

Wciąż zamykane są księgarnie stacjonarne. Gwoździem do trumny okazał się darmowy podręcznik dla szkół podstawowych. Wielu analityków prognozuje, że przez kilka lat upadnie 50 proc. księgarń, zaś pracę straci 6 tys. ludzi.

Autor: Tomasz Kaczanowski

Poprzedni artykułPesymizm emerytalny obywatelek RP
Następny artykułZielone światło dla RPO dla Mazowsza