
Byli funkcjonariusze PRL-u nie mogą narzekać na swoje finanse. Nie brakuje kapitału na żywność, leki czy na opłacenie prywatnej opieki medycznej. Generał broni Czesław Kiszczak otrzymuje wojskową rentę inwalidzką (ok. 9 tys. zł). Tymczasem najniższa emerytura w Polsce to 844,45 zł.
Esbeckie emerytury są kilkukrotnie wyższe od świadczeń dla ofiar PRL-u. Patryk Jaki (Solidarna Polska) podkreśla: „Oprawcy zarabiają kilka razy więcej niż ofiary, które nie potrafią wiązać końca z końcem. Tak nie może być, my musimy walczyć o polskie praworządne państwo i najwyższy czas to zmienić”.
Obecny stan akceptują politycy Platformy Obywatelskiej, Twojego Ruchu, a także Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przeciw obniżkom emerytur esbeckich opowiadają się np. Janusz Palikot czy Stefan Niesiołowski.
Środowiska prawicowe podkreślają, że rozliczenie moralne jest dużo ważniejsze od rozliczenia finansowego. Patologia charakterystyczna dla III RP drażni zwykłych obywateli (zarówno starszych, jak i tych młodszych urodzonych po 1989 r.).
Wysoką emeryturę w wysokości 4 000 zł otrzymuje pułkownik SB Adam Pietruszka. W PRL-u zaangażował się w walkę z Kościołem (zastępca dyrektora Departamentu IV MSW), a także w zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki. Pietruszka był również obecny na Placu św. Piotra podczas zamachu na papieża Jana Pawła II.
1000 zł to emerytura dla Władysława Ciastonia (funkcjonariusz SB, generał dywizji Milicji Obywatelskiej, podsekretarz stanu w MSW). Z kolei działacz komunistyczny Wojciech Jaruzelski otrzymuje aż 6 tys. zł na miesiąc.
Pułkownik SB Wacław Głowacki przez wiele lat zwalczał Kościół rzymsko-katolicki. Telewizja Republika podała, że jego dzisiejszy dochód to 4900 zł. Z kolei wysoki funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa PRL generał Józef Sasin dostaje na miesiąc 8 000 zł.
Maciej Jankowski (Ministerstwo Obrony Narodowej) mówi: „Jest trudne do moralnej akceptacji to, że wybijający zęby funkcjonariusz z 1945 r. przesłuchiwanemu licealiście, który napisał na murach Niech żyje wolna Polska, często lepiej ułożył sobie życie, niż ten przesłuchiwany przez niego licealista, któremu droga ewentualnego awansu była przez to wydarzenie zamknięta”.
Zapraszamy do komentowania w Strefie Eksperta http://b2-biznes.pl/index.php/strefa-eksperta
Autor: Tomasz Kaczanowski
