Rynek sztuki rozrasta się i staje cię coraz bardziej zglobalizowany, a na znaczeniu zyskują rynki Azji i Bliskiego Wschodu oraz Ameryki Południowej. Deloitte wraz z firmą ArtTactic oszacowały, pracując nad raportem ,,Art & Finance Report 2014’’, że wartość globalnego rynku sztuki wynosi 63 mld dolarów, a sprzedaż między 2009 a 2013 wzrosła o 60 proc.
Kryzys finansowy nie odcisnął swojego piętna na rynku sztuki. Wręcz przeciwnie, wzrosła popularność inwestycji w sztukę. Dwa największe domy aukcyjne na świecie Christie i Sotheby’s, w pierwszej połowie tego roku osiągnęły przychód 6 mld dolarów, czyli ok. 88 proc. ubiegłorocznych zysków. Coraz więcej podmiotów dostrzega w dziełach sztuki szansę na zysk i tym kieruje się dokonując inwestycji. Jeszcze dwa lata temu takiej odpowiedzi udzieliło 53 proc. kolekcjonerów, dziś jest to 76 proc. wszystkich osób kupujących dzieła sztuki.
Eksperci zauważyli, że rozwój globalnego rynku sztuki nastąpił w tym samym czasie, co zwiększenie się grupy najbogatszych ludzi na świecie. Należy do nich prawdopodobnie 400 tys. kolekcjonerów. Szacuje się, że dzieła sztuki zgormadzone przez inwestorów warte są 1,5 bln dolarów. Szczególną uwagę zwracają oni na rynki w Azji, na Bliskim Wschodzie oraz Ameryce Południowej. Nie zmienia to faktu, że nadal najwięcej transakcji dokonuje się w Europie i Ameryce Północnej, gdzie ubiegły rok przyniósł wzrost sprzedaży o 24,2 proc., w porównaniu do 2012 roku. W ciągu ostatnich dwóch lat 81,2 proc. sprzedanych dzieł wpisywało się w nurt modernizmu, sztuki współczesnej lub powojennej.
W ubiegłym roku firma Deloitte zbadała polski rynek sztuki i oszacowała go na 300 – 350 mln zł. Znawcy tematu są optymistami, ich zdaniem globalizacja rynku sztuki, wzrost zamożności społeczeństwa, a także edukacja i coraz większe zainteresowanie kulturą są zwiastunami poprawy wartości tego rynku w Polsce. Coraz więcej rzeczoznawców i kolekcjonerów postrzega dzieła sztuki, jako część usług zarządzania majątkiem. Nową tendencję widać także w instytucjach finansowych, w 2013 roku 36 proc. przebadanych banków miało w swojej ofercie kredytowanie zabezpieczone dziełami sztuki, podczas gdy zainteresowanie takim rozwiązaniem wykazało 50 proc. przedsiębiorstw. Gorzej sytuacja wygląda w kwestii doradztwa zarządzania majątkiem na rynku sztuki. Takie usługi w 2013 roku oferowało tylko 8 proc. firm, a 36 proc. przyznało, że coraz częściej są pytani o zagadnienia związane z tym rynkiem.
Na podstawie: deloitte.com
