Spada zaufanie do doradców finansowych

0
111

bezrobocie mlodychDoradca finansowy to inaczej „finance planner”, czyli osoba odpowiedzialna za planowanie finansów osobistych. Chodzi zatem o zapewnianie płynności finansowej, dbałość o bezpieczeństwo materialne klienta, ochronę majątku czy dobór właściwych produktów bankowych.

Problem polega na tym, że Polacy trafiają na zależnych sprzedawców usług finansowych. Doradcy są powiązani z różnymi spółkami oferującymi produkty ubezpieczeniowe czy lokaty bankowe. Coraz trudniej wierzyć w niezależność doradztwa finansowego.

Sceptycyzm wobec doradców potwierdzają badania Homo Homini dla Deutsche Banku. W 2012 r. aż 38 proc. osób chciało konsultować wybór funduszu inwestycyjnego ze specjalistą ds. finansów. W 2014 r. chętnych do rozmów z doradcami jest już mniej, tj. 24 proc.

Monika Szlosek (Deutsche Bank) podkreśla, że bardzo trudno samodzielnie analizować sytuacje rynkową. Profesjonalna pomoc powinna być ułatwieniem. Zmiana nastawienia do doradztwa finansowego to zjawisko niekorzystne zarówno dla firm, jak i dla klientów.

Nie możemy się jednak dziwić, że obywatele RP tracą zaufanie. Sprzedawcy i agenci ubezpieczeniowi oszukali w końcu wielu ludzi. Świadczą o tym liczne pozwy.

Zmieniliśmy również podejście do funduszy inwestycyjnych. Boimy się ryzyka związanego z konkretnymi inwestycjami. Zbyt często opieramy swoją wiedzę na historycznych wynikach akcji. Taka strategia nie zawsze się sprawdza.

Specjaliści ds. finansów są potrzebni. Brakuje nam kompetencji do samodzielnych analiz rynku finansowego. Jednak stosowanie zasady ograniczonego zaufania to również postawa racjonalna.

Autor: Tomasz Kaczanowski

Poprzedni artykułTerminale płatnicze wchodzą do urzędów skarbowych
Następny artykułPolska firma wybrana przez KE