
Drony to bezzałogowe statki powietrzne, które przeżywają renesans. Kiedyś były domeną modelarzy, dziś są łatwo dostępnym produktem. Jest o nich coraz głośniej, nie tylko w kontekście działań wojennych, ale także cywilnych i komercyjnych zastosowań. Przykładem są przedsiębiorstwa, które chcą wdrożyć je w celu usprawnienia transportu. Jednak mogą mieć także wiele innych zastosowań, przez co nawet przeciętny człowiek, nie związany z biznesem, może kupić drona i wykorzystać w dowolny sposób. W zależności od celu używania wahają się także koszty, bezzałogowy statek latający można nabyć za cenę od kilkuset do 160 tys.
Jak w takim razie wyglądają zasady korzystania z drona? Czy potrzebujemy specjalnych uprawnień? W jakich miejscach możemy z niego korzystać? Na te i inne pytania odpowiemy w poniższym artykule.
Dla prywatnych użytkowników to nie tylko zabawka, ale także narzędzie pracy. Jednak aby na ich obsłudze zarabiać, trzeba posiadać specjalne uprawnienia. Jakie wymogi należy spełniać? Przede wszystkim o „prawo jazdy na drona” mogą ubiegać się osoby, które ukończyły 18 lat, przeszły specjalistyczne badania lekarskie (koszt ok. 250 zł) i wykupiły ubezpieczenie OC, które obecnie kosztuje około 500 zł.
Kolejno zainteresowani powinni odbyć odpowiednie szkolenie. Weekendowe skierowane jest do osób, które chcą obsługiwać drony latające w zasięgu wzroku. Dzięki niemu będą mogli fotografować czy filmować z powietrza. Koszt jego to ok. 1,2 tys. zł.
Jest także coś dla totalnych amatorów. Dla nich przygotowane jest pięciodniowe szkolenie, które łączy naukę pilotażu, a także obsługę maszyny oraz wiedzę teoretyczną, o łącznym koszcie 2,4 tys. zł.
Zarówno jedno i drugie kończy się egzaminem wewnętrznym, a następnie egzaminem państwowym, którego koszt wraz z wydaniem dokumentu to 201 złotych. Dla ciekawskich warto wspomnieć, że egzamin państwowy wygląda podobnie jak na prawo jazdy kat. B. Rozpoczyna się egzaminem teoretycznym, który składa się z około 100 pytań zamkniętych i kilku opisowych. Tylko ci, którzy pozytywnie zaliczą pierwszą część, mogą podejść do egzaminu praktycznego. Pod okiem instruktora będą musieli wykonać w powietrzu różne figury tj: ósemki, okręgi, latanie po planie wieloboku, zmiana wysokości lotu czy unikanie przeszkód. Po czterech tygodniach od pozytywnego wyniku egzaminu stajemy się pełnoprawnymi „kierowcami” drona.
Dla zaawansowanych przygotowany jest kurs na kategorię BVLOS, dotyczy lotów dronem poza zasięgiem wzroku w wyznaczonych strefach. Dzięki nim możemy wykonywać dobrze płatne komercyjne zlecenia np. monitoring czy obserwację z powietrza. Za 10 dni szkolenia zapłacimy ok. 12,1 tys. zł. Kończy się egzaminem państwowym, który zawiera około 140 pytań zamkniętych i opisowych oraz część praktyczną. Kończąc kurs, posiądziemy wiedzę z zakresu podstaw prawa lotniczego, meteorologii oraz nawigowania statku powietrznego, czyli tzw. latania po punktach.
Na jakie zyski możemy liczyć posiadając taką umiejętność? Warto pamiętać, że aby świadczyć komercyjne usługi za pomocą drona musimy posiadać także sprzęt. Osoby, które chcą filmować lub fotografować, na półprofesjonalny sprzęt muszą przeznaczyć ok. 5 tys. złotych. Aby jednak współpracować z agencjami reklamowymi musimy dysponować w pełni profesjonalnym dronem, którego koszt waha się między 30-40 tys. złotych. Jednak nie przerażajmy się, bo koszt może szybko się zwrócić, a wynagrodzenie za dzień pracy z dronem może wynosić nawet 4 tys. złotych. Zarabiać można na zdjęciach ślubnych z powietrza, materiałach video, dokumentacji postępu prac budowlanych, prezentacjach całych budynków czy badaniach archeologicznych.
Należy także pamiętać, że dron to nie zabawka. Bezzałogowe statki powietrzne mogą być także niebezpieczne. Ważą nawet 30 kg, a w przypadku awarii śmigła, silnika czy systemu zasilającego, spadający bezzałogowy statek powietrzny może doprowadzić do tragedii. Ważne by nawet hobbiści posiadali podstawową wiedzę o zasadach ruchu powietrznego.
