Powrót patriotyzmu gospodarczego?

0
109
money-367973 640

money-367973 640Naród pozbawiony własności to naród bez przyszłości. Trzeba zauważyć, że wielu polityków uważa się za orędowników tak zwanego patriotyzmu gospodarczego. Tymczasem liczą się czyny, a nie słowa. Najlepszą nauczycielką pozostaje historia. Przypomnijmy, że ludzie związani z SLD, UW, PO i PSL po prostu wyprzedali polski majątek (w tym sektor bankowy). Banki sprzedano za bezcen – ten fakt jest najbardziej bolesny.

Obecnie trwają dyskusje na temat repolonizacji. W branże bankową dość mocno weszła firma ubezpieczeniowa PZU. Uzgodniono już warunki przejęcia 25 proc. akcji Alior Banku (1,6 mld zł to wartość transakcji). Andrzej Klesyk (PZU) informował, że spółka jest zainteresowana również innymi bankami (w tym Raiffeisen Polbank, bank BPH).

Wiele wskazuje na to, że powstanie nowa polska grupa bankowa. Zaangażowanie PZU nie dziwi, gdyż jest to największa firma ubezpieczeniowa w Europie Środkowej. Zagraniczni gracze tacy jak Commerzbank (Niemcy), Santander (Hiszpania), Unicredit (Włochy) muszą być przygotowani na istotne zmiany.

Janusz Szewczak (ekonomista) informuje, że za wyprzedaż naszego sektora bankowego otrzymaliśmy jedynie 25 mld zł. Jedynie, gdyż obecnie tyle kosztuje jedna instytucja bankowa. Warto dodać, że zyski banków z ostatnich 10 lat to ok. 100 mld zł.

16,2 mld zł – to profity z 2014 r. Dodajmy, że dochód obcych koncernów z 2013 r. wyniósł 16,1 mld euro. Fakty są takie, że pieniądze mają swój paszport i wracają na rynek bazowy. Gdy cieszymy się z określeń takich jak „wzrost gospodarczy”, „zielona wyspa”, „doganianie Zachodu”, warto pamiętać, że dochody i zyski koncernów zagranicznych nie wpływają na realny wzrost zamożności obywateli RP.

Dziesiątki miliardów dolarów – to wartość naszego sektora bankowego z początku lat 90. Przeprowadzano jednak nieodpowiedzialną prywatyzację. Warto zacytować znanego polityka Józefa Oleksego: „Przekręty szły, tak (…) w bankach zrobiono krętactwo, tylko naukowe. (…) W całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki”. Osoby, które powinny zostać osądzone za defraudację majątku narodowego, należą jednak do patologicznej elity III RP.

Spójrzmy na udziały banków z zagranicznym kapitałem w innych krajach: 12 proc. (Niemcy), 11 proc. (Włochy), Portugalia (13 proc.), Dania (17 proc.), Francja (8 proc.), Szwecja (1 proc.), Holandia (8 proc.), USA (11 proc.), Japonia (1 proc.), Austria (34 proc.).

O „udomowieniu” sektora bankowego rozmawiano sporo już 3 lata temu. Warto przypomnieć, że za repolonizacją opowiedzieli się tacy ludzie jak Janusz Jankowiak, Zbigniew Jagiełło czy Jerzy Kropiwnicki.

Zapraszamy do komentowania w Strefie Eksperta  http://www.b2-biznes.pl/index.php/strefa-eksperta

Autor: Tomasz Kaczanowski

Poprzedni artykułPlay zdobywa klientów
Następny artykułAmbitne plany LOT-u