
W poniedziałek (8.03) EBC rozpoczął skupowanie obligacji za 60 miliardów euro miesięcznie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami proces potrwa do 2016 roku lub do momentu, w którym uda się osiągnąć inflację na poziomie ok. 2 proc.
Zdaniem ekspertów, taka polityka wesprze wzrost gospodarczy strefy euro. Efekty powinniśmy obserwować w III kwartale tego roku. Skutkiem prowadzonej polityki prawdopodobnie będzie spadek wartości euro wobec innych walut światowych, także wobec złotówki.
EBC, by ożywić gospodarkę postanowił także skupować obligacje krajów, które należą do strefy euro. Wypuszczenie pieniędzy na rynek ma pobudzić koniunkturę, a w konsekwencji doprowadzić do wzrostu poziomu inflacji. Nie wszystkim państwom eurolandu takie rozwiązanie się podoba. Obawiają się, że jeśli dojdzie do bankructwa któregoś z krajów strefy euro, będą musiały pomóc EBC wykładając własne środki.
Polityka luzowania ilościowego (QE), na którą EBC zdecydował się w styczniu tego roku, ma kosztować 1 bln euro. Polega przede wszystkim na zwiększeniu podaży pieniądza na rynek oraz skupowaniu obligacji państw, które należą do strefy euro. Pieniądze, które zostaną wpompowane do gospodarki, posłużą do realizowania projektów kreujących nowe miejsca pracy oraz pobudzających gospodarkę. Krytycy QE uważają, że to nadmierne obciążenie dla gospodarki strefy euro i odchodzenie od zasady solidaryzmu.
Politykę luzowania ilościowego wprowadziły m.in. Fed, Bank Centralny Japonii oraz Bank Anglii.
Na podstawie: polskieradio.pl
