

Mimo młodego wieku, Międlar stał się w ostatnich tygodniach jednym z najbardziej rozpoznawalnych duchownych w Polsce. Wszystko za sprawą kontrowersyjnych i politycznych wypowiedzi wrocławskiego księdza, ochoczo uczestniczącego w marszach, podczas których skandowane są hasła: „J…ć Araba” czy „Biała Polska katolicka”.
Duchowny napisał o sobie na Twitterze (gdzie długo posługiwał się kibicowską ksywką jackass_44): „mężczyzna, Polak, katolik, narodowiec, ksiądz; hobby: wspinaczka, kolarstwo.” W działalności publicznej najbardziej znana jest jednak narodowa twarz młodego księdza. Jego mottem jest „Deo et Patriae semper Fidelis”, co można przetłumaczyć jako „Bogu i Ojczyźnie zawsze wierny.”
Świeżo upieczonego absolwenta krakowskiej teologii wyróżnia charakterystyczny styl – na sutannę nosi narzuconą bluzę z kapturem, na której widnieje godło Polski. To jednak nie ubiór spowodował popularność młodego duchownego. Ks. Międlar zasłynął z ostrego i bezkompromisowego języka.
– Potrzebujemy męstwa i odwagi, ale nie od Allaha i lewaków, ale od Jezusa Chrystusa. My nie atakujemy, my bronimy się przed inwazją, przed atakiem ze Wschodu – grzmiał podczas wrocławskiego marszu przeciwko imigrantom organizowanego przez Obóz Narodowo-Radykalny.
Wrogiem Międlara jest też Jerzy Owsiak i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Ksiądz ostro krytykuje organizatora zbiórki, a także jego podejście „róbta co chceta”. Z postów zamieszczanych na Twitterze wynika też, że nie wierzy w transparentność finansową akcji. Wspieranie „hochsztaplera” Owsiaka i WOŚP nazywa frajerstwem, szczególnie obrywają też od niego media. Na celowniku są TVN i „Gazeta Wyborcza”. W Boże Narodzenie ksiądz Międlar podzielił się na Twitterze refleksją: „Myślę, że GW nie powinna zajmować się chrześcijańskimi Świętami. Bliżej im do Chanuka” (pisownia oryginalna). Duchowny często krytykuje też Komitet Obrony Demokracji i Platformę Obywatelską.
Obecnie ks. Międlar jest na fali – stał się symbolem frakcji narodowo-katolickiej. Jego ostro kazania i aktywność w działaniach prawicy nie uchodza uwadze mediów, które nazywają go „księdzem od narodowców”. W sprawie duchownego głos zabierali nawet biskupi, nawołując do skupienia się na posłudze duszpasterskiej. Co z tego wyniknie? Z pewnością o księdzu nieraz jeszcze usłyszymy.
fot. twitter
