Kontrowersyjny wiceminister przejmie resort edukacji?

0
225

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński może zastąpić minister edukacji Annę Zalewską, jeśli ta dostanie się do Parlamentu Europejskiego – informuje „Rzeczpospolita”. Awans wiceszefa MSWiA to dla PiS spore ryzyko wizerunkowe.

Przypomnijmy, że wśród kandydatów na europosłów znalazło się kilku ministrów obecnego rządu. Do Parlamentu Europejskiego wystartują m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji Anna Zalewska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, a także szef MSWiA Joachim Brudziński.

Choć do wyborów jeszcze trzy miesiące i nie wiadomo, kto ostatecznie zdobędzie mandat, juz ruszyła giełda nazwisk potencjalnych następców ministrów, którzy wybierają się do Brukseli.

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że Joachima Brudzińskiego w resorcie spraw wewnętrznych i administracji może zastąpić obecny szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piotr Pogonowski.

 Z kolei wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński miałby zostać nowym szefem ministerstwa edukacji, jeśli Anna Zalewska dostanie się do PE.

Wpadka za wpadką

Ewentualna nominacja dla wiceministra odpowiedzialnego za służby mundurowe dla części obserwatorów może być zaskoczeniem. Warto jednak przypomnieć, że w okresie pierwszych rządów PiS (lata 2005-2006) Zieliński był wiceszefem MEN (przeszedł do MSWiA po tym jak na czele resortu edukacji stanął Roman Giertych), a w latach 1990-1995 pełnił funkcję kuratora oświaty w Suwałkach, a kilka lat później w Białymstoku. Przez lata pracował również jako nauczyciel.

Z drugiej strony awans Zielińskiego to dla PiS spore ryzyko z wizerunkowego punktu widzenia. W ciągu blisko czteroletniej pracy w MSWiA polityk zasłynął licznymi wpadkami. Głośno było m.in. o cięciu przez policjantów konfetti, by uświetnić wizytę wiceministra w Białymstoku. Niedługo później hitem sieci stało się nagranie na którym widać, jak grupa emerytek z Augustowa przebrana w hawajskie stroje tańczy przed Zielińskim. Pod koniec ubiegłego roku głośno było o liście suwalskich policjantów, którzy skarżyli się, że są zmuszeni do przebierania się w mundury Służby Ochrony Państwa i towarzyszeniu ministrowi w lokalnych uroczystościach i mszach świętych.

O tym czy Zieliński rzeczywiście zastąpi Annę Zalewską przekonamy się po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dopiero wtedy, gdy już będzie wiadomo, kto przeniesie się do Brukseli planowana jest (najprawdopodobniej już ostatnia w tej kadencji) rekonstrukcja rządu.

Poprzedni artykułEmigranci z Brazylii receptą na lukę demograficzną?
Następny artykułMikrosamochody elektryczne mogą zrewolucjonizować transport w mieście. Zmniejszą problem smogu i braku parkingów