
Szef firmy powinien skupiać się na projektach, efektywności i dobru pracowników, a nie zastanawiać się nad tym jak zaadresować nowe regulacje – mówiono podczas debaty „Bariery spowalniające rozwój firm”, która odbyła się w ramach konferencji „Globalizm 4.0. Podmiotowy model rozwoju” zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Gospodarcze.
Konferencja „Globalizm 4.0. Podmiotowy model rozwoju” odbyła się 29 listopada w Warszawie. W trakcie wydarzenia przedstawiono raport Polskiego Towarzystwa Gospodarczego wskazujący na potrzebę stworzenia spójnego modelu rozwoju gospodarczego Polski.
W trakcie wydarzenia odbyły się trzy panele tematyczne. Jeden z nich poświęcony był barierom spowalniającym rozwój polskich firm. Uczestniczyli w nim: Tadeusz Pawełek, założyciel IWLF Labofarm, Andrzej Wójcik, prezes Polmet Display Sp. z o.o., oraz Łukasz Pupek, Partner SAS Advisors.
Konstytucja Biznesu to nie ustawa Wilczka
Podczas panelu mówiono o największych przeszkodach, z jakimi muszą mierzyć się obecnie polscy przedsiębiorcy. Zwracano uwagę przede wszystkim na inflację prawa.
Problem inflacji prawa jest kluczowy. W naszej cywilizacji, opartej na cywilizacji rzymskiej, opieramy się na prymacie moralności nad prawem. Mówiąc o inflacji prawa, należy więc postulować takie jego formułowanie, by ułatwiało dochodzenie do właściwych wyroków i nie zniewalało przedsiębiorców nadmiarem przepisów. Do zmiany nie wystarczy tu jednaj zwyczajna ustawa. Potrzeba gruntownych reform systemowych – mówił Wójcik.
Prezes Polmet Display przywołał w tym kontekście słynną ustawę Mieczysława Wilczka (minister przemysłu w ostatnim rządzie PRL), która była właśnie zmianą systemową (zakładała, że co nie jest prawem zakazane jest dozwolone). Taką zmianą nie była za to Konstytucja Biznesu.
Z nadzieją czekaliśmy na Konstytucję Biznesu, ale jej ostatecznych skutków w żaden sposób nie można porównać do ustawy Wilczka – mówił panelista.
Wójcik zwracał uwagę, że w ubiegłym roku weszło w życie 27 tys. stron maszynopisu nowych aktów prawnych.
Potrzeba 60 lat, by to wszystko przeczytać. Jest to ilość przekraczająca możliwości specjalistów, a co dopiero przedsiębiorców – podkreślał Wójcik.
Regulacje zabierają czas
Tadeusz Pawełek zwracał uwagę, że problem inflacji prawa nastąpił po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej.
Po 2004 roku nastąpiła gwałtowna eksplozja regulacji prawnych. Zło nie polegało na tym, że wprowadzano zbyt szczegółowe przepisy, ale na tym, że niewłaściwie interpretowano to, co zaczęło u nas obowiązywać. Założono, że dyrektywa jest świętością – mówił Pawełek.
Istotna część mojej pracy to zastanawianie się nad tym jak zaadresować nowe regulacje. Muszę o tym myśleć, zamiast skupiać się na tym jak rozwijać biznes. Szef firmy powinien skupiać się na projektach, efektywności i dobru pracowników. Współpracuję z pięcioma kancelariami prawnymi, w pewnym momencie musiałem zatrudnić prawnika, który pośredniczy z tymi kancelariami – mówił Łukasz Pupek, Partner SAS Advisors.
Gdybym wiedział co mnie czeka, to nie zostałbym przedsiębiorcą – dodał Pupek.
W finalnej części konferencji przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Gospodarczego wręczyli wiceministrowi inwestycji i rozwoju Arturowi Soboniowi (w ostatnich dniach, już po konferencji polityk został powołany na wiceministra w nowym resorcie aktywów państwowych) postulaty przedsiębiorców zawarte w raporcie. Soboń podkreślił, że początek nowej kadencji parlamentu „to dobry moment na początek ważnych i pozytywnych przemian”.
Fot. Paweł Kula
