
Miesiąc po przegranych wyborach parlamentarnych Platforma Obywatelska sprawia wrażenie, jakby wciąż nie mogła otrząsnąć się z wyborczej porażki. Nowego przywódcę partii w pierwszej kolejności czeka walka nie o powrót do władzy, ale o pozostanie główną siłą opozycyjną wobec Prawa i Sprawiedliwości.
24 stycznia 2016 r. Platforma Obywatelska będzie obchodzić 15 rocznicę istnienia, ale po przegranych wyborach nastroju do świętowania w partii nie ma. Być może będzie za to nowy przewodniczący, gdyż I tura głosowania na nowego szefa ugrupowania ma się zakończyć właśnie w styczniu.
Kandydatów na następcę Ewy Kopacz jest trzech, wszyscy to byli ministrowie jej rządu – Tomasz Siemoniak, Grzegorz Schetyna i Borys Budka. Wiadomo, że walka rozegra się między byłym szefem MON i byłym szefem polskiej dyplomacji. Kto ma większe na zwycięstwo? W ocenie dr Marty Żerkowskiej – Balas, socjolog Uniwersytetu SWPS szanse obu kandydatów wydają się wyrównane.
Żaden bowiem nie wyrasta na naturalnego lidera tego ugrupowania, chociaż sytuacja polityczna stwarza ku temu znakomitą okazję. Można bowiem zakładać, że w obliczu kontrowersyjnych działań Prawa i Sprawiedliwości, Polacy oczekują zdecydowanej i jednogłośnej krytyki działań rządu ze strony największej partii opozycyjnej. Niestety, Platforma sprawia wrażenie, jakby kolejne porażki w wyborach odebrały jej chęć działania, jest skupiona raczej na sobie i w krytycznych momentach wychodzi – mówi socjolog Uniwersytetu SWPS, nawiązując do niedawnej sejmowej debaty, podczas której posłowie partii rządzącej unieważnili dokonany przez Sejm poprzedniej kadencji wybór członków Trybunału Konstytucyjnego. Posłowie Platformy zamiast wziąć udział w debacie, opuścili salę sejmową, zaś na mównicy brylowali posłowie Nowoczesnej Ryszarda Petru, którzy zdaniem Żerkowskiej – Balas znakomicie wypełnili lukę, powstałą po wyjściu posłów PO. W ocenie socjolog Petru potrafi w sposób konstruktywny odnieść się do decyzji partii rządzącej. Lider Nowoczesnej ma także inne zalety.
Petru mówi w sposób przejrzysty i zrozumiały dla obywateli i przede wszystkim jest nową twarzą w polityce – nie jest obciążony błędami i przewinieniami poprzedników. Nic więc dziwnego, że Nowoczesna przejmuje elektorat Platformy, która jeszcze jako partia rządząca przestała wsłuchiwać się w głos obywateli – uważa Żerkowska – Balas, według której PO bez charyzmatycznego lidera, który nada jej nowy kierunek będzie nadal tracić w sondażach, a Nowoczesna ma szansę przejąć nie tylko jej wyborców, ale również polityków.
Autor: Radosław Święcki
