Białe kruki poszukiwane

0
632
stare ksiazki

stare ksiazkiDokonując inwestycji można iść w różnych kierunkach, to już nie tylko papiery wartościowe, kruszce, ale także szlachetne alkohole, bibeloty lub książki. Te ostatnie potrafią prezentować magiczny świat, ale także nieprzeciętną wartość. Zbieranie książek, które będą wystawiane na aukcjach może okazać się inwestowaniem długoterminowym. Czasami książka, jak wino musi leżakować zanim nabierze wartości i mocy.

Inwestowanie w książki podobnie jak wszystkie inne inwestycje wymaga przemyślanej strategii. Nie chodzi o to, żeby wykupić połowę nakładu najpoczytniejszych książek, ale o znalezienie białych kruków, czyli bardzo rzadkich egzemplarzy. Rynek jest nieubłagany, potrzebne są unikaty, których wartość będzie rosła. Tu zaczynają się schody, po pierwsze taki unikat trzeba znaleźć lub kupić, a po drugie może nas słono kosztować. Czy to oznacza, że inwestycje w książki są tylko dla osób posiadających dużo wolnych środków? I tak, i nie.

Rękopisy, mapy i stare książki w złotych oprawach wymagają dużych inwestycji. Kilka lat temu jeden z krakowskich antykwariatów sprzedał za 14 tys. zł 18 tomów Encyklopedii Orgelbranda z XIX wieku, przy cenie wywoławczej 3 tys. zł. Zbiór prezentuje nie tylko wartość merytoryczną, ale także estetyczną, bogato złocona skóra z litewską Pogonią i polskim Orłem to perełka w domowej biblioteczce.

Jest także druga strona medalu, dobre rozwiązanie dla początkujących kolekcjonerów – inwestorów. Wartościowe dzieła, stare wydania rzadko wznawianych dziś woluminów można znaleźć, np. na pchlich targach, często za małe pieniądze. Prawdziwym skarbcem mogą okazać się strychy, które skrywają książki lub czasopisma gromadzone przez naszych rodziców, dziadków, a czasem nawet pradziadków.

Przed zakupem warto zastanowić się i sprawdzić prowadzone aukcje, tak by wiedzieć np. jacy autorzy cieszą się największym zainteresowaniem. Wysoko wyceniane są pierwsze wydania oraz te opatrzone autografem lub dedykacją od autora. Przykładem może być książka z dedykacją Józefa Piłsudskiego dla antykwariusza Franciszka Studzińskiego z 1924 roku. Jeden z warszawskich antykwariatów sprzedała ją za bagatela 16 tys. zł, podczas gdy cena wywoławcza wynosiła 3,5 tys. zł.

Prawdopodobnie najdroższym woluminem sprzedanym na świecie jest notes z różnymi szkicami i zapiskami, który należał do Leonarda da Vinci. W 1994 roku za zawrotną sumę 30,8 mln dolarów kupił go nie kto inny, jak Bill Gates.

Nic tylko szukać, kolekcjonować i inwestować.

Na podstawie: rp.pl, poradnikinwestowania.pl

Poprzedni artykułZmiany w dostępie do niemieckiego systemu świadczeń socjalnych
Następny artykułSzykują się zmiany w Kodeksie pracy