Wysokie premie dla urzędników ZUS-u

ZZUUSS1 mld 638 mln zł to pula nagród w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w ciągu 8 lat. Największe kwoty trafiały do dyrektorów, a także ich zastępców. Tymczasem emeryci mogli liczyć jedynie na symboliczną podwyżkę świadczeń. Sprawa została skomentowana w Internecie w następujący sposób: „Emeryt głoduje, urzędnik baluje”.

Robert Gwiazdowski (Centrum im. Adama Smitha) podkreśla: „W ZUS wykonuje się wiele niepotrzebnych rzeczy i do ich wykonywania zatrudnia się niestety całą armię urzędników. I później niepotrzebnie daje się im nagrody. Niestety, winny jest temu system emerytalny w Polsce”.

Nagrody z 2014 r. wyniosły 210 mln zł (wartość premii dla przeciętnego pracownika to 4,5 tys. zł). Zarząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nagradzał szczególne zaangażowanie, wyniki pracy, terminowość i jakość, sumienność, realizację zadań dodatkowych.

Zobaczmy jak przedstawiają się kwoty premii z minionych lat: 212,5 mln zł (2012 r.); 150 mln zł (2013 r.); 210 mln zł (2014 r.). Ok. 14 mln zł wydano na nagrody w centrali ZUS-u. Bardzo dobrze nagrodzeni zostali również pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku – 10 mln zł. 144 tys. zł to nagrody indywidualne dla kadry dyrektorskiej w Rzeszowie.

Państwowy ubezpieczyciel pozostaje hojny dla „swoich”, zaś zwykłym Polakom nie zapewnia godnej starości. W 2014 r. były szef ZUS-u Zbigniew Derdziuk mówił, że brakuje 50 mld zł na wypłaty emerytur. Tymczasem ZUS przejął 153 mld zł oszczędności z otwartych funduszy emerytalnych.

Dodajmy, że raport z kontroli w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nadal pozostaje tajny. Przed wyborami parlamentarnymi z pewnością nie zostanie ujawniony. Eksperci zauważają, że łamane jest prawo obywateli do informacji.

47 tys. – tyle ludzi pracuje w najbardziej znienawidzonej instytucji w Polsce. ZUS to prawdziwa patologia (okradanie emerytów, blokada dla rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości, bulwersujące imprezy za publiczne pieniądze, astronomiczne premie).

Armia urzędników III RP jest niestety zbyt kosztowna. Z kolei polscy przedsiębiorcy płacą wysokie stawki ubezpieczeniowe w porównaniu z innymi Europejczykami. Kondycja ZUS-u jedynie potwierdza bolesną prawdę, że nasz kraj to „h.. d… i kamieni kupa”. Należy przypomnieć, że ZUS jest specjalnie nadzorowany przez rząd.

 

Zapraszamy do rejestracji na portalu i komentowania w Strefie Eksperta  http://b2-biznes.pl/index.php/strefa-eksperta

Autor: Tomasz Kaczanowski

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany