Kiedy opłaca się ogłosić upadłość konsumencką i co to w ogóle znaczy?

Coraz więcej osób w Polsce decyduje się na upadłość konsumencką. Szczególnie chętnie sięgają po nią osoby, które mają problem z kredytem mieszkaniowym. Jednak nie tylko. Czym jest zatem mechanizm upadłości, jak z niego skorzystać i jakie są jego skutki?

upadłość konsumencka

Popularna upadłość konsumencka

Ogłosić upadłość konsumencką jest w Polsce coraz łatwiej. W 2015 roku zostały znacząco rozluźnione warunki jakie muszą zostać spełnione, by móc zdecydować się na taki krok. Maleją także koszty samej procedury. Dla przykładu złożenie wniosku to wysokość rzędu 30 złotych.

Najczęściej o upadłość ubiegają się konsumenci, którzy mają problemy ze spłatą kredytu mieszkaniowego. Jednak coraz częściej obserwuje się, że i osoby z tzw. kredytem konsumpcyjnym, czyli zaciągniętym na wydatki bez konkretnego celu, plajtują.

Osoba, która wpadła w tarapaty finansowe składa wniosek o upadłość, a jej majątek zostaje spieniężony w toku procesu sądowego. Następny krok to rozdział pieniędzy między wierzycieli, najczęściej banków czy innych kredytodawców. Sąd ocenia wartość majątku a następnie ustala plan spłaty. W konsekwencji, dłużnik może spłacić wierzycieli w mniejszym stopniu niż jest im winien w rzeczywistości.

Dlatego, na pierwszy rzut oka, całość nie wydaje się skomplikowana, a pozyskana w ten sposób gotówka pozwoli wydostać się ze spirali długów.

Oprócz tego, doszły wspomniane ułatwienia prawne. Dla przykładu, przed nowelizacją przepisów ogłosić upadłość mógł tylko konsument, który był dłużnikiem kilku wierzycieli. Dziś może skorzystać z mechanizmu osoba zadłużona tylko w jednym miejscu.

Wielu prawników oferuje fachową pomoc przy przeprowadzeniu konsumenta przez sądowe procedury.

Stąd osoby, które mają problemy finansowe, sięgają chętniej po instytucje upadłościową, komentują eksperci. Mówimy zatem o wzrostowym trendzie ogłaszania plajtów w Polsce.

Jednak, zdaniem Sławomira Grzelczaka, prezesa Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor, nie jest to powód do niepokoju. Upadłość konsumencka jest bowiem zjawiskiem zwyczajnym w gospodarczym świecie.

Jak ogłosić upadłość?

O ogłoszeniu upadłości mogą myśleć przede wszystkim osoby, którym brak jest środków n spłatę bieżących zobowiązań. Na przykład wspomnianych rat kredytowych. Trzeba pamiętać, że utrzymujące się problemy nie mogą być powiązane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zadłużenia muszą dotyczyć osoby prywatnej, a nie jej firmy. Po drugie, stan problematyczny musi cechować się pewną trwałością w czasie. Dodatkowo, sądy przy ogłaszaniu upadłości badają także możliwość powrotu płynności finansowej. Dla przykładu, osoba która popadła w długi tylko na skutek utraty pracy raczej nie otrzyma pomyślnego dla siebie postanowienia sądu. Pracę przecież można odzyskać. Na sądowej orzeczenie o upadłości mogą raczej liczyć osoby, które mają np. trwałe problemy ze zdrowie, czy opiekujące się chorymi członkami rodziny. Innymi słowy te, u których trudniej będzie o ponowne zatrudnienie. Przyczynkiem do ogłoszenia upadłości może być także ciężka sytuacja rodzinna, jak rozwód lub inne elementy, które wpływają negatywnie na funkcjonowanie człowieka. Pod ocenę sądu poddaje się bowiem nie tylko chwilową sytuację, ale też szanse na spłatę długów w przyszłości.

Jednak należy pamiętać, że obowiązek udowodnienia wszystkich powyższych warunków leży po stronie konsumenta. Z danych wynika, że około dwóch trzecich składanych wniosków jest skutecznych, podaje Grzelczak. Co oznacza, że wniosek jednej trzeciej z ubiegających się o upadłość konsumentów, został przez sąd oddalony.

A oddalenie wniosku zamyka drogę do ogłoszenia upadłości na kolejne dziesięć lat. Dlatego, przy ubieganiu się o ogłoszenie upadłości nie opłaca się kłamać. Sąd dysponuje bowiem licznymi narzędziami weryfikacji rzetelności składanych informacji, np. może sprawdzić czy konsument nie ukrywa majątku.

Średnia kwota zadłużenia

Jednak ogłoszenie upadłości niezależne jest od kwoty zadłużenia. W ubiegłym roku konsumenci, którzy ogłosili upadłość zalegali ze spłatą średnio 180 tys. zł. W 2015 r. dług szacowano na ponad 230 tys. Malejąca wartość także świadczy o coraz powszechniejszym sięganiu po mechanizm upadłości wśród konsumentów.

Tymczasem, zdaniem Grzelczaka, malejące zadłużenie upadłych wcale nie świadczy o szerszej popularności zjawiska. Trzeba dostrzec analogię ze średnią wartością kredytu mieszkaniowego, która w 2015 r. sięgała ponad 540 tys., a w 2016r. już 420 tys. zł.

Nowelizacja przepisów z 2015 r. była odpowiedzią na niedziałające uregulowania w latach wcześniejszych. W okresie od 2009 r. do 2014 upadłość ogłosiło tylko nieco ponad 60 osób. Dla wierzycieli ogłoszenie upadłości przez dłużnika najczęściej oznacza, że odzyskają oni swoje pieniądze tylko w części. Zależy to przede wszystkim od kondycji finansowej konsumenta. Naturalnie, im większy majątek tym więcej udaje się zwrócić kredytodawcy.

Ubiegłość konsumencką w 2016 roku ogłosiło ponad 4,5 tys. Polaków. Tymczasem liczba konsumentów, który decydują się na analogiczny krok w tym roku rośnie. Tylko w marcu tego roku upadło ponad 550, co było rekordem jeśli chodzi o miesięczną wysokość. Jeśli następne miesiące przyniosą podobne liczby, pod koniec roku będziemy mieć o 15 proc. więcej upadłych niż rok temu.

 

(na podstawie danych przedstawionych w Polskim Radiu „Jedynka”)

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany