Sikorski: Saryusz-Wolski prędzej wybrany na zwycięzcę Eurowizji niż szefa RE

Saryusz-Wolski prędzej zostanie wybrany na zwycięzcę Eurowizji, niż na szefa Rady Europejskiej, bo nie ma do tego kwalifikacji – stwierdził w rozmowie z Radiem Zet były szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Saryusz-Wolski prędzej wybrany na zwycięzcę Eurowizji
(Radosław Sikorski)

Sikorski pytany był o to, co by zrobił na miejscu obecnego szefa MSZ, gdyby otrzymał zadanie przekonania europejskich przywódców do kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

Przede wszystkim powiedziałbym szefowi mojej partii, że taka awantura jest nie tylko szkodliwa dla Polski, ale i samobójcza wizerunkowo. Ważny minister ma obowiązek informować szefa partii o faktycznym układzie sił  – twierdzi były minister.

Wieloletni szef polskiej dyplomacji dość oryginalnie wyraził swój sceptycyzm wobec szans Saryusz-Wolskiego na zastąpienie Donalda Tuska.

Saryusz-Wolski prędzej zostanie wybrany na zwycięzcę Eurowizji, niż na szefa Rady Europejskiej, bo nie ma do tego kwalifikacji – podkreślił Sikorski, precyzując po chwili, że chodzi o kwalifikację formalne, tzn. fakt, że europoseł nie jest byłym premierem.

Saryusz-Wolski lepszy od Waszczykowskiego

Sikorski wyraził jednak nadzieję, że Saryusz-Wolski zastąpi na stanowisku ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

Byłby kompetentniejszy od obecnego ministra i byłaby to kara i dla niego i dla PiS. Dla niego bo by zobaczył, jak to jest działać w naprawdę autorytarnej partii, a dla PiS, dlatego że Jacek Saryusz-Wolski jest znany z tego, że jest niesterowalny  – tłumaczył były szef MSZ.

Były minister nie chciał prognozować, czy unijna rozgrywka zakończy się wynikiem 27:1, ale nie ma wątpliwości, że straci na niej Polska.

Na pewno na tej awanturze Polska już traci, traci powagę, traci szanse na to, co było naszą ambicją, to znaczy żeby była krajem, z którym się inni liczą, który jest źródłem pomysłów, który jest źródłem rozwiązań, a nie kłopotów, który współtworzy i współzarządza UE i to w sytuacji, w której ta Unia trzeszczy w szwach – przekonywał Sikorski, zdaniem którego „Polska przyjęła taktykę bachora, kogoś, kto wrzeszczy w kącie i dorośli muszą się nad nim pochylić, żeby przestał” i jak dodał „z bachorem się nie uzgadnia ważnych kwestii”.

Powrotu nie będzie

Sikorski kierował polską dyplomacją w latach 2007-2014. Po kontrowersjach dotyczących pozycji na liście wyborczej Platformy Obywatelskiej, zdecydował, że nie będzie startował w wyborach parlamentarnych w 2015 roku i ogłosił odejście z polityki.

Pytany przez Konrada Piaseckiego o ewentualny powrót Sikorski przyznał, że nie tęskni za polityką i „musiałoby się wiele zdarzyć, żeby to w ogóle mnie interesowało”.

 

Na podstawie: Radio Zet

 

 

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany