Oszczędności wolimy trzymać w skarpecie

kasa-w-czapcePolacy nie chcą trzymać gotówki na lokatach. Tylko ok. 97 mld z 1,09 biliona złotych naszych oszczędności lokujemy w towarzystwach funduszy inwestycyjnych. Czy można to zmienić?

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych mają nie lada zadanie do wykonania, aby zachęcić Polaków do lokowania środków powinni wprowadzić kilka zmian. Należy zwiększyć poziom zaufania klientów i podejście doradców. Istotne jest także zredukowanie opłat i wysokości prowizji.

Czy zmiany zwiększą skłonność Polaków do oszczędzania? Patrząc na wyniki raportu ,,Polacy wobec oszczędzania na emeryturę’’, można mieć wątpliwości. Wyniki badania opracowane przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami pokazują, że jedynie czterech na dziesięciu Polaków myśli o oszczędzaniu, a 50 proc. twierdzi, że nie stać ich na odkładanie pieniędzy. Jeśli już zdecydujemy się gromadzić środki, najczęściej trzymamy je w domu lub na zwykłym koncie bankowym, a tylko 8-9 proc. oszczędności lokujemy w towarzystwach funduszy inwestycyjnych. Taka sytuacja utrzymuje się od dłuższego czasu, Polacy nie doceniają potencjału TFI, a może po prostu za mało wiedzą na ten temat.

Eksperci podkreślają, że fundusze należy dobierać indywidulanie, dopasowując instrument do swoich potrzeb oraz możliwości, a wystrzegać się tych, z którymi wiążą się dodatkowe opłaty. Największą stopę zwrotu przynoszą fundusze dynamiczne, ale uwaga, są one obarczone większym ryzykiem. Do takiej grupy zaliczane są fundusze zamknięte, wynika to z faktu, że środki można wycofać tylko w określonych terminach. W międzyczasie pieniędzmi dysponuje fundusz, co oznacza, że inwestuje wszystkie posiadane środki. Tym samym generuje wyższy zysk, w odróżnieniu od funduszy otwartych, z których środki można wycofać w dowolnym momencie.

Zapraszamy do rejestracji na portalu oraz do komentowania w Strefie Eksperta  http://b2-biznes.pl/index.php/strefa-eksperta

Na podstawie: inwestycje.pl

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany