Miliony na rozwój geotermii szansą na ochronę środowiska?

Polska energetyka od lat oparta jest na węglu. Jednak od momentu wstąpienia do Unii Europejskiej, nasz kraj musi przede wszystkim podporządkować się prawu Wspólnoty, która dąży do ograniczenia związanej z energią węglową, emisji CO2.

geotermia

Receptą na dokonanie redukcji wzrostu koncentracji CO2 w powietrzu ma być przede wszystkim odejście od tradycyjnej energetyki na rzecz odnawialnych źródeł energii. Z założenia, takie rozwiązanie ma zapobiec wzrostowi temperatury na Ziemi nie więcej niż o 2 stopnie w porównaniu do epoki przedindustrialnej. Kraje, dla których tak, jak dla Polski, porzucenie energetyki opartej na węglu jest niekorzystne, wielokrotnie sprzeciwiały się planom Unii Europejskiej. Niestety, protesty niektórych polityków nie wpłynęły na Brukselę, która stanowczo określiła swoje stanowisko, akceptując pakiet klimatyczno-energetyczny. Na ten temat wypowiedział się polski Minister Środowiska, Jan Szyszko, który obecne regulacje określił jako „niezwykle niesprawiedliwe dla Polski”. W związku z tym, rząd PIS przygotował się na renegocjacje, łagodzące politykę klimatyczną UE, w zgodzie z konwencją klimatyczną .Jednocześnie, Szyszko próbuje zasłaniać się porozumieniem paryskim, które nie skupia się na ograniczaniu emisji CO2 pochodzącego ze spalania węgla, stawiając na neutralność klimatyczną. Zaplanowany na 2018r. szczyt klimatyczny w Polsce ma być przełomowy, gdyż wtedy właśnie mają zostać wytyczone kierunki realizacji globalnej umowy klimatycznej z Paryża.

Pomimo chęci wspierania energetyki węglowej, rząd, znajdujący się pod presją UE, musiał zastanowić się nad istniejącymi perspektywami. Minister Środowiska kategorycznie wykluczył możliwość postawienia na energię atomową, docenił zaś bogate zasoby gazu łupkowego i geotermię. Przyznał, że mimo iż zainwestowano w energię wiatrową, nie stanowi ona stabilnego źródła energii, w przeciwieństwie do rozwiązań geotermalnych. Jak zapewnił, wielokrotnie przekraczają one polskie potrzeby dotyczące ciepłownictwa. Za przykład, Minister Środowiska podaje Toruń. Jeden otwór wydobywczy geotermii mógłby zaspokoić zapotrzebowanie na ciepłą wodę w okresie całego roku dla 200 tys. mieszkańców, a w okresie ostrych mrozów zapotrzebowanie na ciepło dla 20 tys. osób. Zdaniem Szyszko „gdyby o. Rydzyk uruchomił geotermię osiem lat temu, jak było to planowane i zapisane w umowach, które poprzedni rząd bezprawnie zerwał, to w tej chwili Toruń byłby czystym miastem pod względem ilości pyłów.”. Energia pozyskiwana z wnętrza Ziemi ma być także szansą dla polskiego biznesu i nauki, dając przestrzeń do realizacji wielu projektów. Można będzie wykorzystać ją w przemyśle wolnego czasu, czy w lecznictwie. Nie bez przyczyny, będzie wspierana przez rząd w ramach Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Swoje zdanie wyraził także Jerzy Kwieciński z Ministerstwa Rozwoju. Jego zdaniem, Polska musi „zainwestować nie tylko w odwierty, ale też w rozwój sieci ciepłowniczej, która będzie mogła wykorzystać potencjał geotermii.”. Na poparcie swojego stanowiska przywołuje statystyki, według których energetyka geotermalna lepiej niż w Polsce wykorzystywana jest przez Czechów i Słowaków. Wiceminister przekonywał, że geotermia umożliwi nam osiągnięcie zawartego w pakiecie klimatycznym celu – 15% udziału energetyki odnawialnej w gospodarce. Specjaliści są jednak sceptyczni. Przeszkodę może stanowić zbyt niska temperatura wód podziemnych. Nie jest jednak tajemnicą, że geotermia może stosunkowo przyczynić się do zapewnienia samowystarczalności energetycznej naszego kraju. Pomysłodawcy projektu liczą na poparcie ich pomysłów, zwłaszcza w świetle zagrożenia smogiem. Minister Szyszko liczy, że rozwój geotermii to sposób na walkę z  pyłami w powietrzu. Według szacunków, 80 % kraju można ogrzewać gorącymi wodami podziemnymi. Nie są dość ciepłe, by wytwarzać prąd, ale znajdują się stosunkowo płytko i są dość powszechne. Rozciągają się głównie w pasie zachodnim od Szczecina po Lublin. W centrum Polski ich temperatura przekracza 50 stopni Celsjusza, na Dolnym Śląsku i na Podhalu sięga nawet 80-90 stopni Celsjusza.

Autor: Ada Rymaszewska

fot. Geotermia Poznańska

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany