Miesiąc do wyborów we Francji. Sondaże wskazują remis!

To będzie zacięta walka o Pałac Elizejski. Na nieco ponad miesiąc przed wyborami prezydenckimi we Francji sondaże wskazują na remis między szefową Frontu Narodowego Marine Le Pen a niezależnym kandydatem Emmanuelem Macronem.

zacięta walka o Pałac Elizejski

Opadły nieco emocje po ubiegłotygodniowych wyborach w Holandii, tymczasem już za miesiąc rozegra się najbardziej nieprzewidywalny w ostatnich lat bój o prezydenturę Francji.

W ciągu ostatnich miesięcy kilkukrotnie zmieniali się faworyci wyścigu. Jeszcze pół roku temu pewnym kandydatem na następcę Francois Hollande’a wydawał się Alain Juppe. Były premier niespodziewanie przegrał jednak walkę o nominację Republikanów z Franocois Fillonem.

Po wygranych prawyborach Fillon stał się faworytem sondaży. Radość nie trwała jednak długo, po wybuchu afery, w której kandydata Republikanów oskarżono o fikcyjne zatrudnianie żony w roli doradcy, poparcie gwałtownie stopniało, pojawiły się za to nawoływania do rezygnacji ze startu w wyborach.

Z opublikowanego wczoraj sondażu Kantar Sofres-Onepoint wynika, że Fillon może liczyć na trzecie miejsce i poparcie na poziomie 17 proc., co przekreśla jego szanse na wejście do drugiej tury głosowania.

Łeb w łeb

W drugiej turze najprawdopodobniej powalczą ze sobą szefowa Frontu Narodowego Marine Le Pen i były minister gospodarki w gabinecie socjalistów Emmanuel Macron. We wspomnianym sondażu uzyskali identyczne poparcie na poziomie 26 proc.

Dziś dojdzie do pierwszej telewizyjnej debaty kandydatów na prezydenta Francji. Poza trójką kandydatów z najwyższym poparciem w sondażach, wezmą w niej udział także kandydat socjalistów Benoit Hamon, a także popierany przez skrajną lewicę Jean-Luc Melenchon (obu kandydatów popiera 12 proc. ankietowanych). W sumie o Pałac Elizejski powalczy 11 kandydatów.

I tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 23 kwietnia. Dwa tygodnie później zostanie przeprowadzona druga tura. Z opublikowanego również w niedzielę sondażu Odoxa, wynika, że konfrontacja Macron-Le Pen zakończy się triumfem byłego ministra, na którego zagłosowałoby 64 proc. Francuzów.

 

 

 

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany