Jak Polacy oceniają Tuska w roli szefa Rady Europejskiej?

Blisko 50 proc. Polaków dobrze ocenia Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej, zaś zdaniem 52 proc. polski rząd powinien poprzeć jego kandydaturę na drugą kadencję – wynika z sondażu CBOS.

Większość Polaków dobrze ocenia Donalda Tuska w roli szefa RE
(Donald Tusk)

Sondaż przeprowadzono jeszcze przed pojawieniem się spekulacji „Financial Times” o tym, że polskie władze sondują wśród europejskich przywódców możliwość zastąpienia Tuska przez europosła PO Jacka Saryusza-Wolskiego.

Z badania CBOS wynika, że 40 proc. respondentów „raczej dobrze” ocenia Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej, zaś 9 proc. „zdecydowanie dobrze”. Z kolei 18 proc. badanych twierdzi, że były premier „raczej źle” sprawuje swoją funkcję, zaś według 14 proc. „zdecydowanie źle”. Co piąty uczestnik sondażu nie potrafił ocenić 2,5 letniej pracy Tuska.

Rząd powinien poprzeć Tuska

Nieco ponad połowa (52 proc.) ankietowanych uważa, że polski rząd powinien opowiedzieć się za reelekcją Tuska, z czego 24 proc. odpowiedziało „raczej tak”, a 28 proc. „zdecydowanie tak”. Przeciwnego zdania jest 36 proc. respondentów, wśród których 17 proc. uważa, że rząd zdecydowanie nie powinien poprzeć Tuska, zaś 19 proc. udzieliło odpowiedzi „raczej nie”. 12 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Tusk pełni stanowisko szefa Rady Europejskiej od 1 grudnia 2014 roku. Jego pierwsza kadencja dobiegnie końca 31 maja br., ale decyzja w sprawie jej przedłużenia może zapaść już w przyszłym tygodniu podczas szczytu Unii Europejskiej.

Polskie władze nie przedstawiły dotąd jednoznacznego stanowiska w sprawie poparcia Tuska, ale lider partii rządzącej Jarosław Kaczyński wielokrotnie zapowiadał, że takiego poparcia nie będzie. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes PiS zarzucił byłemu premierowi, że „wprost popiera opozycję i to opozycję, która sama siebie nazywa totalną i która jednocześnie nie ukrywa, że chciałaby obalić rząd metodami pozakonstytucyjnymi, w istocie państwowymi”.

Hasło: „ulica i zagranica” to, można powiedzieć, połączenie wszystkiego, co najgorsze, bo z jednej strony chodzi o użycie siły, a z drugiej strony chodzi o interwencję zewnętrzną, czyli działania, które mają pozbawić Polskę suwerenności. Ktoś, kto tego rodzaju zasady łamie, nie może być przewodniczącym Rady Europejskiej, w żadnym razie nie może liczyć na nasze poparcie i brak naszego sprzeciwu –  mówił Kaczyński.

 

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany