Czy możliwe jest zjednoczenie obu Irlandii? Północ w kontekście Brexitu

Unioniści, czyli zwolennicy utrzymania Irlandii Północnej w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy stracili większość w północnoirlandzkim parlamencie. W tym kontekście dyskutowany jest pomysł odłączenia się Belfastu od Zjednoczonego Królestwa. A wraz z nim powraca idea ponownej integracji z Irlandią Południową.

Irlandia Północna

Unia Europejska już dziś zaczyna przygotowania do negocjacji z opuszczającą „dwudziestkę siódemkę” Wielką Brytanią. Bruksela spodziewa się oficjalnego wniosku kraju o wyjście z jej szeregów już w przyszłym tygodniu.

Tymczasem, 58 proc. mieszkańców Irlandii Północnej opowiedziało się za pozostaniem Brytanii w unijnych strukturach.

W tym kontekście oraz z uwagi na fakt, że premier Szkocji wyznaczyła datę referendum w sprawie odłączenia kraju od Wielkiej Brytanii, kontrowersyjna pozostaje przyszła pozycja Irlandii Północnej.

Obecnie w parlamencie w Belfaście mandaty zostały rozdzielone niemal po równo między partie należące do stronnictwa unionistycznego i ich przeciwników z partii republikańsko- nacjonalistycznych. Dodatkowo, eksperci szacują, że dominacja zwolenników pozostania w strukturach Wielkiej Brytaniii będzie słabła.

Zjednoczona Irlandia czy Zjednoczona Brytania?

Oceniając rozkład mandatów, Gerry Adams, lider partii Sinn Fein, zauważył, że wyniki wyborów wskazują, iż zjednoczenie Irlandii jest możliwe.

Taką możliwość przewidziano w tzw. Porozumieniu wielkopiątkowym. Układ zakończył w 1998 r. krwawy spór na wyspie, gdzie w bratobójczych walkach starli się zwolennicy połączenia obu Irlandii oraz pozostania Północy w strukturach Zjednoczonego Królestwa. Porozumieniem uzgodniono, że Irlandia Północna pozostaje częścią Wielkiej Brytanii. Jednak układ przewiduje, że w przyszłości społeczeństwo irlandzkie będzie miało prawo zdecydować o zjednoczeniu wyspy.

W ocenie politologa, dra Szymon Bachrynowski, idea zjednoczenia obu Irlandii odżywa na Wyspie regularnie. Tymczasem, jego zdaniem, kryzys unionistów w wyborach nie musi być podyktowany dążeniem społeczeństwa do reintegracji z Południem. Politolog wskazuje raczej na opuszczenie partii przez jej dotychczasowego lidera.

Zdaniem Bachrynowskiego, Belfast ma obecnie bardziej realne kłopoty niż kwestia zjednoczenia. Skłócone partie mają problem z wyłonieniem rządu. A jeżeli egzekutywa nie zostanie wyłoniona, Irlandii grozi widmo ponownych wyborów. Bezpośrednia władza w czasie przejściowym trafi w ręce rządu w Londynie.

 

(na podstawie: Raport o stanie świata, Radio Trójka; grafika:aforceforgood.org.uk)

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany