Partie nie realizują swoich zadań: Prezydent Szczecina o ruchu „Bezpartyjnych”

„Bezpartyjni” samorządowcy chcą stanowić alternatywę dla ugrupowań politycznych. Lokalni włodarze sprzeciwiają się działaniom rządu, który wprowadza reformy bez uzgodnienia z władzą w regionach. O nowopowstałym ruchu opowiadał we czwartkowym wywiadzie prezydent Szczecina, Piotr Krzystek.

bezpartyjni

Ruch „Bezpartyjni” skupia wójtów, burmistrzów, radnych, których łączy to, że jak sama nazwa wskazuje – nie są członkami partii politycznej. Został powołany we wtorek, a jego członkowie deklarują chęć wykazania, że istnieje w Polsce realna alternatywa dla ugrupowań politycznych.

O problemach, z którymi chcą zmierzyć się samorządowcy opowiadał prezydent miasta Szczecin, Piotr Krzystek, w czwartkowym wydaniu „W samo południe” radiowej Jedynki.

„Bezpartyjni” w samorządach

Prezydent uważa, że działalność partii politycznych jest ważna i stanowi część życia społecznego. Ale jego zdaniem, w Polsce od kilkunastu lat ugrupowania polityczne nie realizują właściwie swoich zadań. Odzwierciedla to niewysoka frekwencja wyborcza, która jest wyrazem znużenia Polaków polityką.

Ogromna większość wójtów, burmistrzów, czy prezydentów miast jest bezpartyjna, co powinno stanowić sygnał dla polityków, że mieszkańcy nie wybierają partii, a stawiają na skuteczności działań.

Zdaniem Krzystka, na szczeblu samorządowym polityka nie jest niezbędna. To tu buduje się drogi, szkoły, czy przedszkola, a te przedsięwzięcia, zdaniem prezydenta Szczecina, „są działaniami apolitycznymi”.

Samorząd vs reforma oświaty

Przy realizacji tych zadań samorządowcy chcieliby wsparcia, nie tylko ze strony unijnych funduszy, ale także rozwiązań prawnych, które ułatwią ich wykonywanie. Tymczasem, władza centralna, zdaniem Krzystka, powierza gminom i powiatom coraz więcej zadań, co nie wiąże się z zapewnieniem odpowiedniego finansowania. A oczekiwania mieszkańców rosną.

Dodatkowo, zdaniem prezydenta Szczecina, rząd projektuje coraz to nowe reformy „zza biurka”, ale potem to w kompetencji samorządu leży ich wdrożenie.

Odnosząc się do głośnej reformy oświaty zauważa, władza zachowuje prawo do wprowadzania tego typu innowacji, problem jednak w tym, że odpowiedzialność za jej prawidłowe wdrożenie spoczywa na barkach samorządowców. Dlatego, mimo zbliżającego się nowego roku szkolnego, istnieje wciąż dużo nieścisłości, z którymi to władze lokalne będą musiały się zmierzyć. Inne kwestie, w których jego zdaniem, rząd nie liczył się ze zdaniem samorządowców, to między innymi nowe regulacje dotyczące urzędów pracy.

Trudna współpraca z rządem

Kwestia współpracy z rządem pozostaje problematyczna bez względu na partię rządzącą. Nawet Komisja Wspólna Rządu i Samorządu nie funkcjonuje, zdaniem Krzystka, odpowiednio. W ocenie prezydenta, pozostaje miejscem spotkań, z których władza centralna nie wciąga żadnych wniosków. Jego zdaniem, współdziałanie z samorządami powinno być uzależnione od charakterystyki poszczególnych jednostek i ich specyfiki.

Prezydent Szczecina był jednym z uczestników wtorkowej konferencji inaugurującej powstanie ruchu „Bezpartyjnych”. Oprócz niego, obecni byli Janusz Kubicki – prezydent Zielonej Góry, Łukasz Mejza – radny Sejmiku Województwa Lubuskiego. W konferencji wzięli udział ponadto: Robert Raczyński – prezydent Lubina, Krystian Kosztyła – burmistrz Ścinawy oraz Filip Chodkiewicz – przewodniczący rady miejskiej w Augustowie.
Ruch chce w najbliższych wyborach samorządowych stanowić alternatywę dla partii politycznych. Zapowiada powstanie jednej ogólnopolskiej listy oraz prowadzenie wspólnej kampanii przedwyborczej. We wtorek samorządowcy przekonywali, że 98 proc. Polaków nie należy do partii politycznych, a 2 proc. przedstawicieli partii decyduje o naszym życiu.

 

(na podstawie: „W samo południe”, Jedynka; grafika: onet.pl)

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany