Banki chcą dopłat

spkaKrzysztof Pietraszkiewicz (Związek Banków Polskich) mówi: „Państwo powinno dopłacać do długoterminowych lokat”. Takie oświadczenie zostało nazwane przez Polaków absurdem i żartem. Zyski instytucji bankowych pozostają bowiem ogromne, a bankowcy walczą o kapitał od rządu. Chodzi o ok. 200-300 zł na rok do każdych kilku tysięcy PLN.

Firmy przez lata oszukiwały obywateli RP, nie wdrażały dyrektywy MiFID, a do tego omijały prawo podatkowe. Analitycy zauważają, że okres łatwego zysku na pożyczkach właśnie się skończył. Bankowcy szukają dodatkowego źródła finansowania.

W 2015 r. sektor bankowy prawdopodobnie nie poprawi rezultatu zysków netto z 2014 r. Kryteria przyznawania kredytów hipotecznych zostały zaostrzone przez Komisję Nadzoru Finansowego. Tymczasem przedstawiciele ZBP podkreślają, że banki potrzebują dużo większych kapitałów.

Polacy są niestety narodem bardzo biednym na tle zamożnych Europejczyków z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii. W naszym kraju depozyty (te powyżej 1 roku) stanowią jedynie 3 proc. stanu oszczędności. W państwach członkowskich Unii Europejskiej rezultaty wahają się od 6 proc. do nawet 25 proc.

Brak tak zwanego kapitału długoterminowego ulokowanego na „polskich kontach” nie powinien nikogo dziwić. Ludzie myślą głównie o tym, jak przeżyć od pierwszego do pierwszego. Klienci banków dość często się zadłużają i mają małe zaufanie do różnych produktów oszczędnościowych (takich jak konta oszczędnościowe czy lokaty terminowe).

Niskie oprocentowanie depozytów nie zachęca do odkładania kapitału. Przyrost lokat długoterminowych byłby możliwy, jeśli nastąpiłby radykalny wzrost płac. Bogactwo społeczeństwa może iść w parze z zadowalającą rentownością całego sektora bankowego. Irracjonalna walka bankowców o każdą złotówkę to droga do nikąd.

Obecna sytuacja pozostaje bardzo niekorzystna, ponieważ pieniądze z lokat wycofują nawet bogatsi Polacy. Kapitał jest transferowany przede wszystkim na rynek nieruchomości. Inwestycje w domy, lokale bądź apartamentowce uznawane są za dobre i bezpieczne.

Bankowcy cały czas straszą, że zabraknie pieniędzy na większe projekty infrastrukturalne. Na wieść o podatku od aktywów bankowych zareagowano oburzeniem. Mówiono nawet o wstrzymaniu akcji kredytowej.

Obecnie bankowcy starają się o dopłaty państwowe. Internauci pytają: „Ponoć państwa nie stać na podniesienie kwoty wolnej od podatku dla najbiedniejszych, a miałoby dopłacać bogaczom do lokat?”.

Zapraszamy do rejestracji na portalu oraz do komentowania w Strefie Eksperta  http://b2-biznes.pl/index.php/strefa-eksperta

Autor: Tomasz Kaczanowski

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Adres email nie będzie publikowany